Ofiary września 1939 r. w rejonie parafii Jasionna

Podczas marszu w kierunku Chmielnika i Pińczowa żołnierze niemieccy zabijali mężczyzn poruszających się po drogach. Najeźdźcy uważali ich za polskich żołnierzy przebranych w cywilne ubrania, sabotażystów uciekających w kierunku wschodnim, by przyłączyć się do walczących jeszcze oddziałów.

Zabójcy i ich ofiary tuż przed egzekucją, nieznana wieś polska podczas II wojny światowej

Dokumenty archiwalne informują, że w rejonie dzisiejszej parafii Jasionna w dniach 5 – 8 września 1939 r. w ten sposób zginęło trzech mężczyzn o niezidentyfikowanych nazwiskach, którzy przechodzili przez naszą ziemię:

  • Jeden mężczyzna o nieznanym nazwisku został zastrzelony przez żołnierzy Wehrmachtu i pochowany przy drodze na Wanat.
  • Drugi mężczyzna o nieznanym nazwisku został zastrzelony przy drodze w Dalechowach za posiadanie brzytwy.
  • Trzeci mężczyzna o nieustalonym nazwisku, ubrany w drelichowe ubrania i w wieku około 35 lat, został rozstrzelany na skraju lasu motkowickiego od strony Motkowic strzałem z pistoletu w głowę.

Ich ciała pochowano w miejscu egzekucji, a na grobie postawiono drewniany krzyż. Nikt ich później nie poszukiwał, a świadkowie zakopywania zwłok nie zgłosili tego faktu śmierci wa kancelarii parafialnej w Imielnie.

Pojazdy niemieckie na Rynku w Jędrzejowie, wrzesień 1939 r. Przewoziły one żołnierzy Wehrmachtu, którzy rozstrzeliwały Polaków
Rejon egzekucji Polaków we wrześniu 1939 r. na mapie z okresu II wojny światowej
Zniszczony przez Niemców dworzec kolejowy w Jędrzejowie, wrzesień 1939 r.
Przewijanie do góry