W ostatnim roku II wojny światowej po rozpoczęciu ofensywy styczniowej w rejonie przyczółka baranowskiego oddziały radzieckie dotarły w ciągu dwóch dni do Nidy i po przekroczeniu tej przeszkody wodnej kierowały się dalej na Jędrzejów i w dalszej perspektywie do stolicy III Rzeszy Berlina.
Umocnienia niemieckie na prawym brzegu Nidy nie zatrzymały na długo Sowietów, którzy po całonocnym boju 14 stycznia o godz. 10 podchodziły do motkowickiego lasu. Osią natarcia radzieckiego była szosa Chmielnik-Jędrzejów załadowana uciekinierami resztek rozbitych oddziałów niemieckich. Uciekających Niemców osłaniały z góry samoloty Luftwaffe stacjonujące na lotnisku polowym w Warzynie.
W rejonie Jasionny nie toczyły się działania wojenne, nikt nie zginął, nie spłonął żaden budynek, nie pozostał żaden grób poległego żołnierza. Jedynym śladem po wojnie był przez wiele lat wrak niemieckiego czołgu uwięziony na łąkach między Niebyłą, a Lścinem, o którym zostanie przedstawiony osobny materiał w najbliższym czasie…
Niewiele miejscowości w powiecie jędrzejowskim dysponuje dokładną relacją o przebiegu działań wojennych w styczniu 1945 r. i wyzwoleniu z okupacji niemieckiej. Dzięki pracy kronikarskiej Andrzeja Ropelewskiego, syna ówczesnego zarządcy majątku we Lścinie (link do życiorysu https://pl.wikipedia.org/wiki/









